03.05.2010 :: 22:39 | Link | Komentuj (1)
Taaa, pierwszy tydzien w wiatrkowie wlasnie dobiegl konca.

Wiele sie wydarzylo. Wiele tez sie wyprostowalo. Szczerosc chyba jednak poplaca :]
Zdjec wrzuce kilka,choc wszyscy facebookowcy i tak juz je pewnie widzieli :P Tak czy siak - enjoy ! :)





Queen Day w Eindhoven





I tloczno bylo tak, ze sie chodzic nie dalo. Chyba jednak nie lubie takich spendow..
Sobota natomiast spedzona na korcie tenisowym ( mecze wygrane ;) ) a nastepnie w tennis clubie z nowymi znajomymi. Pozytywnie.


I mam nadzieje ze teraz juz wszystko jakos zacznie sie ukladac. Sebastian znow siedzi w polsce wiec data zakonczenia remontu znow sie odwleka, ale tragedii nie ma... i tak na meble trzeba jeszcze czekac ho ho i jeszcze troche .
Co do Niego - to owszem, mysle o Nim bardzo czesto. Bardzo. I wciaz mam jego fotke w portfelu. Ale po nocach spie juz lepiej i jakos tak czuje, ze ten temat jest coraz dalej i dalej i dalej... Oby wkrotce zniknal :)

W ogole to Michal wciaz pisze i dzwoni i takie to strasznie mile slyszec kogos Polskiego i wiedziec co tam " na miejscu" sie dzieje. Tesknie strasznie i skreca mnie gdy slysze o Czerownych Gitarach w toporowie itp., ale przeciez jestem tu by spelnic moja misje. Rok temu tez bylo ciezko, ale dalam rade..

..wiec czemu w tym roku ma sie nie udac ?? :P :)




24.04.2010 :: 10:52 | Link | Komentuj (0)
Bo to nie o to chodzi, by być przy swoim dziecku wtedy, gdy ma ono kasę, a co więcej jest szczęśliwe.
Chodzi rowniez... tymbardziej..o to, by wspierać je w tych chwilach w których tej kasy i szczęcia mu brakuje.
Dziecko to nie jest biznes. Dziecko nie jest darmozjadem. Dziecko jest dzieckiem i należy je wspierać i kochać bezwarunkowo.

..Wytłumaczcie to, proszę, mojej mamie ..


:(


23.04.2010 :: 15:16 | Link | Komentuj (0)

87 linijek czatu i mordka się cieszy. Wręcz Żałosne.

Poza tym zaczelam sie pakować. ZACZĘŁAM. czyli jeszcze nie skonczyłam. a juz mam 4 kilo nadbagażu..

..Niech Mi Ktos Pomoże.. :P


22.04.2010 :: 15:59 | Link | Komentuj (0)

U Aniuchny mojej dziś byłam. I u Majeczki oczywiscie..



I jak zwykle tyle śmiechu i ploteczek... jak fajnie pogadać z kimś kto rozumie bez słow.
Strasznie mi tego brakować będzie.
I nich... i jego .. i mojego lozka i pokoju i wszystkiego innego.
Walizki czekają na spakowanie..w poniedziałek lecę.

..Dlaczego Mi Smutno.. ?


20.04.2010 :: 09:24 | Link | Komentuj (0)




I just wanna have FUN !

19.04.2010 :: 10:38 | Link | Komentuj (0)

Niedzielny spacer nad rzeczką to był. A potem Eden, a potem znow rzeczka...z Michałem.Zwanym ostatnio "agentem Tomkiem" ;) Uśmiałam się..było miło.
Ale nie na tyle, by zapomnieć o Żonatym.
Niecierpię siebie..
Lubie za to słonce, trawę i niebieskie niebo.





















..Głupia Marzycielka ..

weekendowo w łodziance. 16-17.04.2010r.
18.04.2010 :: 22:27 | Link | Komentuj (0)

Nie pytaj mnie,co jest dobre a co ZŁE..



Nagle los mi dał wszystko co chciałam mieć. W końcu jestes Ty .... jestem Ja.
K. Kowalska


13.04.2010 :: 21:11 | Link | Komentuj (0)

Nareszcie,nareszcie, nareszcie ! :)
Doszlismy do jakiegos porozumienia z moimi Lostami i juz wiadomo,ze w sobotę o 10.00 jedziemy do Łodzianki po nasze dyplomy :) Zostac chcemy na weekend - co z tego wyjdzie - się okaże. Tak czy inaczej, nie wiem jeszcze ILE nas tam bedzie...wtajemniczeni czają.
Pooooza tym zdjęcia muszę wrzucic z mojego spotkania z dziewczynami :)



jakosc TRAGICZNA. ale kobietki piękne i radosne ;)
 





I jak zwykle śmiechu co nie miara i biedronki i długie Pati włosy i pizza w tejże dziwnej miejscówce :) Super bylo :)
Aa do tego z niedzielnego godzinnego spotkania z NIM -wyszlo mi 5 godzinne. Bo było naprawde FAJNIE.
I bede to powtarzac w kolko, bo az samej mi trudno uwierzyc :)

Poza tym w wielkim holenderskim świecie wciąz trwają remonty, a co za tym idzie - 5000000 pytań dziennie o szerokosc podwieszanego sufitu, wybór i dostawę kabiny prysznicowej, czy o kwestię konfliktu gipso kartonu w kuchni z wymiarem zamówionych już mebli itd itd itd. Caly dzien mozna spędzić tak siedząc i szukając badz odpowiadając na pytania - a wczesniej myślac nad odpowiedzią na nie. Łatwo nie jest !







Poki co widok przeraza...Ale - w maju bedzie już PIĘKNIE. A to przeciez najważniejsze :)

No i to chyba tyle nowosci...do wanny idę, bo skoro Kovalski moze sie kąpać tylko raz na rok- to ja za nią nadrobię ;) :) :)

Mydło,mydło pachnące jak kwiatki na łą-ce!


09.04.2010 :: 09:04 | Link | Komentuj (2)
Spotkanie mam dzis z moimi lasencjami Pati i Ewcia :D
Radosc niezmierna...tymbardziej, ze tyyyyyyle i jeszcze wiecej do opowiadania !!!
Zdjecia beda - przysięgam ! :)

Poza tym .. pan M okazuje sie byc godnym przeciwnikiem ;) Po GAME OVER powrócił dzielnie do LEVEL 1. Takze wydzwania..a to az prawie zabawne :P ;)

Ale co najwazniejsze - Dyplomy nasze sa juz gotowe !!! Takze w następny piątek szykuje się wyjazd do Łodzianki. Z tymi moimi i ... z Żonatym moze też. Powrót w sobotę, albo i nie. Jakos nie moge sie doczekać :>

Z rzeczy bardziej przyziemnych - remont na Kloosterwanplein rozpoczął się na dobre.
Postanowiłam wrzucic tu dwie fotki, zeby potem było co porównywac ;)





czas operacyjny - do 8 maja. Projekt moich marzeń...
Od 26.04 boss Marta bedzie juz nad wszystkim czuwać, więc mam nadzieje, ze wszystko pojdzie według planu i juz w weekend 22-23 maja bedzie mozna zorganizowac Housewarming Party połaczone z moim BDay Party :)

Więc już tylko znaleśc jakąs pracę i .. będzie prawie dobrze.



07.04.2010 :: 20:36 | Link | Komentuj (1)

Odnosnie pana M :

On :
Możesz ? (niedziela)
Ja : Nie mogę.
- Mozesz ? (poniedziałek)
-
Nie mogę.
- Mozesz ? (wtorek)
- Nie mogę.
- Mozesz ? ( dziś
godz. 18)
- ...no OK. ( godz. 18.10)
- Wiesz co, tylko teraz to ja
juz nie mogę.(godz 19) Gniewasz się? (godz. 19.30)

Napisałam
mu,zeby się nie pogrążał ( godz. 20 ).

Powiedzial,ze go zatkało ( godz.
20.15).

Co za gość !!!!! :P ;)






Ksiega Gosci

add
look

Moje linki


Archiwum

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008

Design

Layout by Cassia for Layout4you

Credits: Foto decadent and HowieZine